Tue2212019

Ostatnie zmiany10:00:00 PM GMT

Henryk Grzonka w mikołowskiej bibliotece

  • PDF
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Z prawdziwą przyjemnością wzięłam udział w spotkaniu z redaktorem naczelnym Polskiego Radia Katowice – Henrykiem Grzonką. Wizyta tego legendarnego już dziennikarza, teraz również prezesa Polskiego Radia związana była z 85. rocznicą powstania Radia, która przypadła na grudzień zeszłego roku. Jest on również autorem wydanej z okazji tego jubileuszu książki „Polskie Radio Katowice 1927-2012”.

Henryk Grzonka, od kilku lat mieszkający w Mikołowie, z radiem związany jest ponad 30 lat. Swoją radiową przygodę rozpoczął w czasie studiów, kiedy to został młodszym reporterem. Jego zawód wyuczony to dziennikarz sportowy, a jak pewnie miłośnicy żużlu wiedzą, ta dyscyplina sportowa jest jego ulubioną. Teraz siedzi za biurkiem, za którym w 1934 roku siedział Stanisław Ligoń – pierwszy dyrektor katowickiej rozgłośni, ale to nie znaczy, że zrezygnował z dziennikarstwa. Prowadzi program ze śląskimi tematami w roli głównej, o którym opowiem w dalszej części, nadal jest sprawozdawcą sportowym.


Spotkanie to było dla mnie niesamowicie miło spędzonym czasem z kilku powodów. Jednym z nich jest znajomość z redaktorem jeszcze z czasów moich studiów, kiedy to uczestniczyłam w prowadzonych przez niego warsztatach dziennikarskich. Gdy opowiadał o swoich doświadczeniach związanych z dziennikarstwem sportowym, a także gdy zdradzał szczegóły kulis pracy w radiu zajęcia upływały bardzo szybko. Ledwo co się zaczęły, a już trzeba było kończyć. Do tego dochodzi jego „radiowy” głos, którego słucha się całym sobą, i ogromna wiedza o naszym regionie, o Śląsku, którą dzieli się ze słuchaczami w „Ligoniowym Radiu”.

Podczas wizyty w mikołowskiej bibliotece red. Grzonka przedstawił, jak nietrudno się domyślić, historię Radia Katowice, ale także zasłużoną dla Radia postać – Stanisława Ligonia, który był jedną z pierwszych osób, które zasiadły przed radiowym mikrofonem w grudniu 1927 roku. Prowadził stałe audycje: „Bery i bojki”, „Przy sobocie po robocie”, „Co niedziela u Karlika brzmi pieśniczka, gro kapela”. Stanisław Ligoń to postać, która fascynuje red. Grzonkę, i już sam zapowiedział, że chętnie podzieli się informacjami i na jego temat, ale to opowieść na kolejne, długie spotkanie. Mówił oczywiście o radiu, o jego początkach, które były niezwykle fascynujące albo też red. Grzonka ma taki dar opowiadania, że słuchałam tych opowieści, jakby wspomnień kogoś, kto był naocznym świadkiem tamtych wydarzeń.


Była to pierwsza polskojęzyczna rozgłośnia, dotychczas na Śląsku odbierało tylko radio niemieckie z Breslau. Na początku radio nie zatrudniało dziennikarzy, tylko prelegentów. Emitowało wiadomości i muzykę na żywo, którą transmitowano z kościołów i katowickich kawiarni. Pierwszym dyrektorem był Stefan Tymieniecki. Już wtedy powstawały zagraniczne kluby miłośników Radia Katowice, odbywały się ich zloty. To właśnie tam narodził się pomysł realizowania audycji adresowanych do słuchaczy zagranicznych. Pierwszym prezydentem, który przekroczył próg Radia był Ignacy Mościcki, a było to 2 maja 1930 roku. W październiku 1937 roku, w 10 rocznicę istnienia rozgłośni, Radio otrzymało nowy budynek przy obecnej ulicy Juliusza Ligonia. Był to jeden z najnowocześniejszych gmachów radiowych w ówczesnej Europie. To tylko kilka z ciekawostek. Po więcej odsyłam do jubileuszowej publikacji, która nie jest typową książką historyczną. Powstała na bazie kalendarium, gdzie autor pokazał nie tylko sylwetki, ale wydarzenia, ilustrując je setkami fotografii. – Zależało mi na tym, żeby to było kalendarium dzienne, żeby nie było, że w roku takim a takim, ale żeby była podana konkretna data przy każdym radiowym wydarzeniu – powiedział Grzonka. – Czasami jesteśmy leniwi, zwłaszcza przy takich opracowaniach historycznych, więc ja chciałem stworzyć taki rodzaj oglądadła, a więc czegoś, co zachęci do przejrzenia, i nawet jeśli ktoś nie przeczyta od dechy do dechy, a tylko podpisy pod zdjęciami i obejrzy je, to i tak się czegoś dowie.

I nie sposób na koniec nie dodać kilku słów o wspomnianym na początku Ligoniowym Radiu – audycji, którą Henryk Grzonka prowadzi wspólnie z Anną Musialik. W felietonie i rozmowie, w śląskiej gwarze, w reporterskiej relacji i dziennikarskiej korespondencji mówią o Śląsku. Program ten łączy tradycję i współczesność – dlatego pokazuje Śląsk wielokulturowy, transgraniczny, tradycyjny i nowoczesny, tak jak to zapoczątkował Stanisław Ligoń. Co tydzień, w sobotnie popołudnie usłyszeć możemy raz poważny, raz żartobliwy głos redaktora Henryka Grzonki.

 
 
 
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne Notki:
Podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Bioróżnorodności w Śląskim Ogrodzie
Informacja o budowie kopalni czy jakiegokolwiek zakładu przemysłowego niesie ze sobą zawsze
Już tradycyjnie w Gimnazjum nr 2 w Zawadzie zawiązał się jedyny w Orzeszu sztab Wielkiej Or
Rybnickie Centrum Kultury to miejsce, które niewątpliwie warto odwiedzać, albowiem dz
Rozmowa z Anną Kiermaszek, instruktorką tańca, która poprzez ruch wyraża siebie, swo
podziel się tą notką ze znajomymi!
współpraca