Sun18112018

Ostatnie zmiany10:00:00 PM GMT

O filmowcu z Mikołowa znowu głośno

  • PDF
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

Pod koniec kwietnia w Muzeum Historii Katowic, w Pracowni Teatralno-Filmowej przy Kopernika, została otwarta wystawa „Stara gwardia celuloidu” przedstawiająca wycinki historii ruchu filmowego na Górnym Śląsku od AKF „Śląsk” po współczesne kino niezależne.

Wystawa odbiła się dużym echem wśród pasjonatów kina, a wernisaż zgromadził wiele znanych ze świata filmu, nie tylko amatorskiego, osób.

            
I nie komu innemu, jak właśnie Wojciechowi Szwiecowi zaproponowano zorganizowanie tej wystawy. W rzeczy samej jest znawcą tej tematyki, ma bowiem na swoim koncie wiele wybitnych osiągnięć w dziedzinie filmu niezależnego: publikację książkową, szereg artykułów, a przede wszystkim wiele filmów nagrodzonych na różnych festiwalach i konkursach w całej Polsce. Na szczególną uwagę zasługuje seria w gwarze śląskiej: „Miejsce”, „Ballada o pozytywnym przemijaniu”, „Dwie siostry” oraz „Czas zatrzymany. Czas poruszony”, który przyniósł autorowi Grand Prix w 53. konkursie OKFA w 2006 roku.


Graficznie wystawa została przygotowana przez Jolantę Barnaś i Katarzynę Gliwę, która jest kierownikiem Pracowni Teatralno-Filmowej. Wśród zaproszonych gości było wiele znamienitych osobistości, m.in. Mieczysław Chudzik realizator i operator TVP Katowice, Jan F. Lewandowski  – krytyk, dziennikarz, redaktor naczelny czasopisma „Fabryka Silesia”, red. Bogdan Widera z miesięcznika „Śląsk”, Bartosz Gajda z zarządu Federacji Niezależnych Twórców Filmowych oraz członkowie Śląskiego Towarzystwa Filmowego. Nie mogło oczywiście zabraknąć tych, którzy na co dzień kręcą filmy, czyli  członkowie klubów: „Śląsk” (Jan Maćkow), AKF „Klaps” z Chybia oraz AKF „Chemik” z Oświęcimia, „iks” z Mikołowa (Joachim Piechulek, Jerzy Jóźwiak).

               
Kino amatorskie – niezależne – nieprofesjonalne to zjawisko wielobarwne i nie do końca zdefiniowane. Poza wytwórniami filmowymi, poza ośrodkami twórczymi, poza oficjalnym nurtem kina znajdowali się pasjonaci, którzy na własną rękę, niejako na nowo odkrywali wynalazek ruchomych obrazów. Wykorzystywali stare kamery 16 mm, a celuloidowy materiał wywoływali samodzielnie w ciemniach fotograficznych. Filmowiec tamtej epoki musiał być przede wszystkim dobrym chemikiem. Do montażu gotowego materiału wykorzystywano dosłownie klej i nożyczki.                

Początki polskiego kina amatorskiego, zwanego dziś przez niektórych kinem niezależnym, sięgają powojennych Katowic, gdzie powstał jeden z  pierwszych w kraju Amatorski Klub Filmowy „Śląsk”. W latach 70., kiedy Krzysztof Kieślowski nakręcił „Amatora”, na Śląsku istniało już około 200 klubów filmowych zrzeszających kilka tysięcy członków. AKF-y powstawały blisko zakładów przemysłowych i ośrodków kultury. W tej chwili najstarszym działającym na Górnym Śląsku klubem jest mikołowski „iks”. (cyt. za „Filmowe Południe. Kino amatorskie na Górnym Śląsku”, W. Szwiec, Mikołów 2012).
 

 
 
Wystawa potrwa do 16 czerwca 2013 r.
 
Muzeum Historii Katowic
Oddział Teatralno-Filmowy
ul. Kopernika 11
Katowice
 

fot. Tomasz Szwiec

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne Notki:
W ramach wakacji organizowanych przez Miejski Ośrodek Kultury w Orzeszu odbyły się warsztaty
Jest już odpowiedź na, wzbudzającą duże emocje, interpelację radnego Czesława Starosty d
Miejski Ośrodek Kultury w Orzeszu zaprasza dzisiaj 3 grudnia na 17.00 na koncert De Nuevo.
Z prawdziwą przyjemnością wzięłam udział w spotkaniu z redaktorem naczelnym Polskiego Rad
Tym razem WOŚP w połączeniu z jasełkami. Uwspółcześniona forma: młodzieżowy slan
podziel się tą notką ze znajomymi!
współpraca