Tue2212019

Ostatnie zmiany10:00:00 PM GMT

Niech się święci 1 Maja!

  • PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
  • poprzedni
  • 1 z 5
  • następny


Skorzystałam z pomysłu moich znajomych z redakcji „iRG” i wybrałam się na przejażdżkę rowerem po okolicy, by zobaczyć, jak mieszkańcy Orzesza świętują 1 Maja? I co zobaczyłam?

Dostojnie powiewające na wietrze biało-czerwone chorągwie, nawet takie z godłem i napisem POLSKA, to z jednej strony (och, jakież to budujące, mamy w Orzeszu prawdziwych patriotów, pamiętających o świętach narodowych). Z drugiej – nie krępując się zupełnie, na moich oczach dwóch panów z ulicy Szymały obchodziło święto pracy… pracując – wywożąc do lasu na taczce wypełnione po brzegi worki. Po wysypaniu zawartości, paląc papierosy, z dumą spoglądali na swoje dokonanie.

Jadę dalej. I co widzę? Wzdłuż ulicy Leśnej, co rusz stosy śmieci, większe i mniejsze, niektóre skrupulatnie zapakowane w reklamówki okolicznych supermarketów i ustawione wzdłuż traktu, jakby na chwilę tylko położone, by zaraz zostać stamtąd zabrane, a niektóre zupełnie beztrosko rozwalone na dużej przestrzeni. A wiecie, co tam głównie leży? Pampersy, rzecz jasna zużyte! Zaraz wyobraziłam sobie rodziców, którzy wywalają do lasu pieluchy od swoich pociech, jak wychowują swoje potomstwo i jakie im wpajają zasady: śmiecić trzeba, żeby inni mieli pracę! Nie, nie wymyśliłam tego zdania. To są autentyczne słowa, które padły z ust ojca, w odpowiedzi na zapytanie córki, dlaczego wyrzuca papierek przez okno samochodu. Trudne do uwierzenia, prawda?


Skręcam w ulicę Pocztową. I co tam ujrzałam? Dwóch osobników – pan i pani z wózeczkiem… nie dziecięcym, tylko takim metalowym – do przewożenia różnych rzeczy – wynoszą z lasu drzewo i ładują (a konkretnie pani ładuje, a pan wskazuje, co załadować). Drogą przechodzi pani, ktoś przejeżdża na rowerze (m.in. ja) i nikt nie reaguje. Ja też. Co zrobić w sytuacji, kiedy jedni zaśmiecają las, inni wywożą zeń drewno… Ciągle las jest niczyj, a „gospodarzą” w nim wszyscy i każdy na swój sposób.


Aby choć trochę zminimalizować rozgoryczenie spowodowane pierwszomajowymi obserwacjami, zacytuję (bo zanucić tu nie da rady) piękną pieśń majową, jakiej to uczono mnie na lekcjach muzyki dawno temu: Piękna jest nasza ziemia i piękny nad nią błękit, i piękne nasze miasta, gdzie co dzień praca tętni! Dodam w tym miejscu: i brudne nasze lasy, gdzie śmieci wokół pełno. I dalej refren: Maj się do nas uśmiecha, słońce sieje złoty blask, wietrze majowy nasze pozdrowienia zanieś do wsi i miast. A ja dodam: i niech wreszcie władza tego miasta pomni, co tutaj się wyrabia, i poweźmie jakieś konkretne decyzje (sprawa ta już była podnoszona kiedyś na jednej z sesji rady miasta, ale jak widać, problem nie został rozwiązany, może znowelizowana ustawa śmieciowa coś tu pomoże… czy ktoś w to wierzy?).

Jak tak dalej będzie, to niebawem nie będzie gdzie wybrać się na przejażdżkę rowerową, bo lasu nie będzie, a w najlepszym wypadku będzie, ale zawalony śmieciami orzeszan. Niech się święci 1 Maja!!!


fot. Julia Szymańczyk
Więcej obrazów na ul. Leśnej


Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne Notki:
4 stycznia odbyło się pierwsze robocze spotkanie grupy pracującej nad najnowszym projektem M
Pomysł na bal przebierańców narodził się dwa lata temu w głowach trójki kump
11 czerwca Komenda Powiatowa Policji w Mikołowie wespół z Wojewódzkim Ośrod
A w Orzeszu wielki świat. Do pracy na stanowisku sprzedawcy nie przeprowadza się już nabo
Tym razem skierujemy się w stronę Urzędu Miejskiego w Orzeszu, który znajduje się na
podziel się tą notką ze znajomymi!
współpraca