Mon1822019

Ostatnie zmiany10:00:00 PM GMT

Młodzi łowcy kadrów wyróżnieni

  • PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
  • poprzedni
  • 1 z 9
  • następny

Na początku października odbyło się uroczyste otwarcie wystawy pn. „Młodzi łowcy kadrów”, zorganizowanej w Miejskim Ośrodku Kultury w Orzeszu. Głównymi bohaterami wernisażu byli autorzy zdjęć oraz ich modele – uczestnicy letnich warsztatów fotograficznych. Jego celem było pokazanie prac młodych fotografów, przez które przebija zapał i chęć do pracy twórczej, kreatywność oraz indywidualny punkt postrzegania rzeczywistości.

W zajęciach wakacyjnych wzięło udział 20 dzieci. Warsztaty były podzielone na cztery etapy – wprowadzenie, plener, studio oraz zakończenie, podczas którego młodzi artyści wybierali zdjęcia na wystawę. Październikowa wystawa jest uwieńczeniem ich wakacyjnej pracy: połączeniem pasji fotografowania z pasją obserwowania i zauważania takich szczegółów z naszego otoczenia, których na co dzień większość z nas nie dostrzega.


A co na temat letnich warsztatów mówi prowadząca, Joanna Wojtyczka:
– Uwielbiam fotografię, bo to niezwykłe medium. Zawsze cieszy mnie niezmiernie, kiedy spotykam najmłodszych fotografów, którzy z zaangażowaniem i pasją dosłownie „polują” na ciekawy kadr.  Były to tylko cztery spotkania, więc raczej miały formę zabawy, choć oczywiście z elementami edukacyjnymi. Nie mogłam napatrzeć się na miny dzieci, kiedy pokazywałam im aparat z początku XX wieku; to niedowierzanie w oczach, jak kiedyś można było robić takim sprzętem zdjęcia, ale również fascynację tym, co nieznane.

Te letnie spotkania stały się przyczynkiem do powstania grupy młodych fotografów. Mimo że lato minęło, a wraz z nim dużo wolnego czasu, młodzi nie chcą rozstawać się ze swoimi aparatami. Czy takim małym zapaleńcom można odmówić? Pani Asia nie odmówiła i tym sposobem raz w tygodniu, w środę o  17., dzieci przychodzą do MOK-u żeby uczyć się porządnie pstrykać.

 

*  *  *


A sam wernisaż był zorganizowany pięknie. Najpierw było oczywiście podziwianie prac i rozpoznawanie znajomych postaci i miejsc. Radości przy tym było mnóstwo, bo nie na co dzień można oglądać na wystawach prace swoich pociech. Potem było wręczanie dyplomów, kwiatów i gratulacje. – Bardzo zależało mi na tym, aby dzieci czuły się docenione i wyróżnione – mówi organizatorka wystawy. – Wernisaż to taki moment, kiedy oczy zwrócone są na autora; wszyscy widzą: o! to Ala, a to Ola i ich zdjęcia, i Paulinka też…; ten miły gest gratulowania sukcesów, to jest najważniejsze! Uważam, że zapał fotograficzny (jak też każdy inny) należy nie tylko pobudzać, ale i wynagradzać. Każdą napoczętą rzecz, przedsięwzięcie trzeba finiszować – dodaje instruktorka.


Wielkiej rangi wydarzeniu dodała niewątpliwie obecność przedstawicieli najwyższych władz Orzesza: burmistrza, przewodniczącego Rady Miejskiej, pań radnych z Komisji Kultury…  Wszystko to sprawiło, że dzieci czuły się potraktowane w wyjątkowy sposób, a ich praca doceniona. To naprawdę wspaniale, że osoby „na stanowiskach” rozumieją, że tak naprawdę wszystko zaczyna się od dziecka. To od najmłodszych lat rozwija się w dzieciach szacunek i poważanie (bądź nie) dla władz, dla starszych w ogóle. Jeśli my, dorośli, szczególnie pełniący ważne funkcje czy zajmujące ważne stanowiska w gminie, potrafimy znaleźć czas na to, żeby obejrzeć wystawę prac najmłodszych mieszkańców, to uważam to za wielki pozytyw. Dzięki zainteresowaniu rodziców, którzy tłumnie przyszli na wernisaż oraz władz dzieci mogły poczuć się jak prawdziwi artyści.

Po obejrzeniu wystawy wszyscy udali się do nowej pracowni fotograficznej na pokaz zdjęć – wspomnień z wakacji z Miejskim Ośrodkiem Kultury. Było sympatycznie i słodko, w dosłownym tego słowa znaczeniu, bowiem organizatorki, pani Asia  i pani Jolanta Miguła, przygotowały dla wszystkich słodki poczęstunek.  


– Jestem animatorem i fotografem, lubię swoją pracę i zależy mi na tym, aby na organizowane imprezy przychodzili mieszkańcy oraz władze. MOK ma również konto na FB, aby być jeszcze bliżej społeczności orzeskiej i dotrzeć z informacją o imprezach do jak największego grona mieszkańców – mówi Joanna Wojtyczka. – Jako zapowiedź imprez robimy plakaty, ulotki oraz wysyłamy zaproszenia do władz i szkół. Nie ukrywam, że było mi trochę przykro, że nie pojawił się żaden dyrektor szkoły, tym bardziej, że to było zaproszenie na wystawę, której autorami były dzieci właśnie orzeskich szkół. Za to było nam bardzo miło gościć burmistrza i przewodniczącego, panie radne, które były również w zeszłym tygodniu na otwarciu wystawy grafik komputerowych Adriana Naumowicza i wspierają nas często obecnością i miłym słowem. Serdecznie wszystkim dziękuję!

Więcej zdjęć na FC


Komentarze  

 
0 #1 Grażyna 2012-10-05 20:53
Wystawa była bardzo udana, prace dzieci ładne ale najwspanialsza była radość na twarzach dzieci. :-)
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne Notki:
Ostatnia sobota listopada w Miejskim Ośrodku Kultury w Orzeszu była bardzo twórcza.
Pracownicy Śląskiego Ogrodu Botanicznego już przygotowują się do wiosny, która zbli
Czy kogoś akty wandalizmu jeszcze dziwią? Czy kogoś obchodzą? W kwietniu i maju na teren
W dniach 9-10 czerwca 2012 r. w Parku Miejskim w Stroniu Śląskim podczas „SMACZNYCH STR
Dziś w Miejskim Domu Kultury w Łaziskach Górnych odbyła się konferencja popularnona
podziel się tą notką ze znajomymi!
współpraca