Sun2432019

Ostatnie zmiany10:00:00 PM GMT

Pająk o pająkach

  • PDF
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 
  • poprzedni
  • 1 z 19
  • następny

Dzień Dziecka świętowano wszędzie, w szkołach również. Na pewno nie było w tym dniu lekcji, za to mnóstwo atrakcji. Szkoła podstawowa nr 2 z Orzesza zaprosiła na przykład znanego herpetologa Andrzeja Pająka, mieszkającego właśnie w tym mieście. Tym razem jednak nie przyszedł z wężami na szyi, bo przyrodnicze warsztaty z udziałem żywych gadów i płazów już kiedyś były w tej szkole. Tego dnia zaprezentował kolekcje pajęczaków oraz motyli i chrząszczy Polski i świata.

Pan Andrzej Pająk gościł w SP 2 już piąty raz. Pierwszy raz był tam siedemnaście lat temu, kiedy to obecnie pracujący tam nauczyciele byli uczniami. Pytany zaś od kiedy zajmuje się swoim hobby, odpowiada, że od zawsze. Od dziecka interesował się otaczającą go przyrodą, potrafił godzinami leżeć w trawie i obserwować życie z poziomu owadów. Nie bez znaczenia jest tutaj rola jego ojca chrzestnego Lucjana, który wprowadził go w świat zwierząt. Przy każdej okazji wspomina dziś już osiemdziesięcioletniego wuja, kiedy to z otwartą buzią wsłuchiwał się w jego opowieści o wiewiórkach, które siadały mu na ręce.

 
Podczas wykładu w orzeskiej podstawówce edukator zaprezentował kolekcję pająków z rodziny ptasznikowatych, których na świecie jest 730 gatunków, z czego pan Andrzej ma 80 okazów, w większości są to samice. Najstarszy okaz ma piętnaście lat i pochodzi z Meksyku. Oczywiście na zajęcia wszystkich nie zabiera, na przykład niezwykle cennego pająka naziemnego – Therophosa Blondi – ogromnego, którego rozpiętość nóg sięga 33 centymetrów i jednego z najcięższych – waży 25 dag.


 
Do szkoły zabrał ze sobą około trzydzieści gablot, w których w sumie było ok. tysiąc okazów motyli i trzy tysiące chrząszczy. Gdy zapytałam go, ile ma w swych zbiorach chrząszczy, odpowiedział: nie wiem, stracił rachubę. Kiedyś miał ich około dwadzieścia sześć tysięcy, ale uległ prośbom pewnego profesora z Krakowa, który zakochał się w jego owadach i odsprzedał mu część swoich zbiorów, które od trzydziestu pięciu lat pieczołowicie gromadził, skrupulatnie opisywał, tak że stały się nieocenionym materiałem naukowym.


 
Pan Andrzej Pająk, oprócz zajęć w szkołach, od dwudziestu pięciu współpracuje z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu, gdzie prowadzi zajęcia otwarte w świetlicy muzealnej. Poziom warsztatów stara się dopasowywać do możliwości percepcyjnych odbiorców. Okazuje się jednak, że mimo największych chęci i wiedzy trudno dotrzeć do dziecka, gdy nie ma pojęcia o elementarnych rzeczach.


 
Na przykład podczas zajęć przyrodniczych w Orzeszu poprosił o opisanie muchy. Zgłosiło się mnóstwo uczniów, dodam z klas IV-VI. Pan Andrzej wybrał jedną dziewczynkę i poprosił o opisanie owada w taki sposób, aby słuchający mógł go namalować. Niestety, okazało się, że z pozoru banalne zadanie sprawiło dziecku wielką trudność. Zanikła w dzieciach umiejętność opisywania. Dziecko zapytane, czy wie jak wygląda mucha, bez namysłu odpowiada, że tak. Poproszone zaś o opisanie tego owada, nie potrafi wydusić konkretnego słowa, poza tym, że ma skrzydła. Wszystkie owady mają skrzydła – odpowiada pan Andrzej. Mam nadzieję, że tego typu sytuacje dadzą do myślenia nauczycielom, którzy też w moich warsztatach uczestniczą. Wierzę, że dostrzegą poważny problem, jakim jest nieumiejętność opisywania przez dzieci podstawowych elementów otaczającego nas świata.


 
 
Wkrótce premiera filmu o Andrzeju Pająku, nakręconego w ramach projektu „Bohater swoich czasów” realizowanego przez stowarzyszenie Centrum Społecznego Rozwoju, Bibliotekę Miejską w Mikołowie i klub filmowy „iks”. Film ten w internecie będzie można zobaczyć niebawem na Notkach z Okolicy.
 

Małgorzata Szymańczyk


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne Notki:
W dniach 6-10 czerwca w Śląskim Ogrodzie Botanicznym będzie obchodzone piąte już w tym rok
Na początku lutego w Gimnazjum nr 1 w Orzeszu powiało… nie, nie chłodem, wręcz prze
Pomysł na bal przebierańców narodził się dwa lata temu w głowach trójki kump
Rozmowa z Anną Kiermaszek, instruktorką tańca, która poprzez ruch wyraża siebie, swo
Pod koniec kwietnia w Domu Pomocy Społecznej w Orzeszu odbył się III Turniej Bocce o Puchar
podziel się tą notką ze znajomymi!
współpraca