Sun2432019

Ostatnie zmiany10:00:00 PM GMT

Cyrk przyjechał!

  • PDF
Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 

Co jakiś czas do Orzesza, jak i innych podobnych miast, zajeżdża cyrk. Karawana cyrkowych przyczep rozkłada się na stadionie miejskim Sokół, po czym stawia kolorowy namiot. A potem już tylko czekać tłumów.
 
Bloczki biletów rozsyłane są po szkołach, przedszkolach, nawet przy kasach w Tesco. Praktycznie wszędzie można dostać bilet… darmowy na wstęp do cyrku. Pozornie darmowy, bo bilet jest dla dziecka, które może zobaczyć przedstawienie tylko w towarzystwie osoby dorosłej, która już bilet musi kupić. Ale nie o to chodzi. Każdy sposób przyciągnięcia widza, czyli klienta jest ponoć dobry. Czasem mniej efektywny, czasem bardziej, ale to już zależy od strategii marketingowej firmy.

I właśnie doszłam do miejsca, do którego dojść chciałam, do firmy właśnie, jaką jest cyrk. Każdy kto choć raz był w cyrku wie, że miejsce to jest dramatycznym przykładem tego, jak dzikie zwierzęta są traktowane jako rzeczy. Zamknięte w klatkach, często brutalnie tresowane są zmuszane do zachowań, które mają niewiele wspólnego z ich naturalnymi sposobami życia. W ten sposób, ku uciesze dzieci i dorosłych czynione są z tych zwierząt jakieś karykatury żywych stworzeń, które spędzają swe pożałowania godne życia na byciu maskotką dostarczającą rozrywki. Cyrk z pewnością jest śmieszny, ale nie dla tych zwierząt!
 
Do podkreślenia tego problemu i pokazania, że cyrk ma różne oblicza, skłoniła mnie niedawno przeczytana książka autorstwa dra Ryszarda Kulika pt. „Ziemia mój jedyny dom”, która zainteresuje wszystkich, którzy nie godzą się na przedmiotowe traktowanie zwierząt nie tylko dzikich, ale także tych udomowionych. Dla wielu z nich nasze domy nie są absolutnie odpowiednim środowiskiem. Kupując je robimy im krzywdę, czego często jesteśmy nieświadomi, ponieważ traktujemy zwierzęta jak zabawki lub przedmioty, które mają służyć wyłącznie naszej przyjemności. Zastanówmy się nad tym, gdy będziemy odwiedzać sklep zoologiczny w celu poszukiwania żywego prezentu dla dziecka.

Komentarze  

 
0 #11 Kasia 2012-04-13 05:07
Cytuję Arkadiusz:
No to jeżeli jesteś przeciwna niewoli zwierząt to dlaczego masz w domu zwierzęta przecież napisałaś że według ciebie powinny być wszystkie wolne??

Coś mi się wydaje, że nasza dyskusja zmierza donikąd i dlatego muszę ją zakończyć, gdyż nie mam czasu na tyle, żeby ją poświęcić na pisanie z Tobą. Powiem tyle. Jestem przeciwna posiadaniu zwierząt, a te które żyją na moim podwórku to zamierzchła historia, sięgająca 10 lat wstecz, a wtedy myślało się trochę inaczej. Moje zwierzęta nie są w niewoli, nie jestem ich panią, bynajmniej. Żyją sobie obok mnie, ja je karmię i troszczę się o nie. Pieska przyniósł dawno temu pewien pan, bo myślał, że w ten sposób odwdzięczy się za przysługę (sic!), a króliczka dostała córka od pani, której urodziło się ich całe mnóstwo i bóg wie, co by z nimi zrobiła.Oba zwierzaki żyją sobie spokojnie na podwórku, a nie w domu. Pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego Arkadiuszu!
Cytować
 
 
0 #10 Arkadiusz 2012-04-12 21:52
No to jeżeli jesteś przeciwna niewoli zwierząt to dlaczego masz w domu zwierzęta przecież napisałaś że według ciebie powinny być wszystkie wolne??
Cytować
 
 
0 #9 Kasia 2012-04-12 21:07
Cytuję Arkadiusz:
Tak o to właśnie mi chodziło poniekąd bo bezsensowne są te pikiety można by kulturalnie sie spotkać i wszystko sobie wyjaśnić i wynegocjować ale niektórzy tego nie potrafią niestety. Kasia a ty nie masz żadnego zwierzaczka w domu- uważam że to jest już no dosyć mocne przegięcie aby nie trzymać zwierząt wcale.

Mam:) Nie masz nawet pojęcia, jak cudnie wygląda króliczek, który hasa sobie na podwórku,wyjada mi z ogródka świeżo co posadzoną bazylię i oregano (nie sądziłam, że mu to będzie smakowało), a jego największym przyjacielem jest pies, z którym żyje w pełnej harmonii, bo wie, że jak będzie blisko niego, to żadne inne zwierzę (np. koty z sąsiedztwa, czy bażanty, które często do mnie przylatują) nie zrobi mu krzywdy :lol:
Cytować
 
 
0 #8 Arkadiusz 2012-04-12 20:57
Tak o to właśnie mi chodziło poniekąd bo bezsensowne są te pikiety można by kulturalnie sie spotkać i wszystko sobie wyjaśnić i wynegocjować ale niektórzy tego nie potrafią niestety. Kasia a ty nie masz żadnego zwierzaczka w domu- uważam że to jest już no dosyć mocne przegięcie aby nie trzymać zwierząt wcale.
Cytować
 
 
0 #7 Kasia 2012-04-12 20:21
Ja nie należę do osób organizujących czy biorących udział w pikietach. Chciałam po prostu wyrazić swoje zdanie na ten temat. Uważam, że każde traktowanie zwierzęcia przedmiotowo: cyrk, wyścigi konne, delfinaria, terraria, zoo, trzymanie zwierząt w klatkach w domach ku uciesze maluchów, na łańcuchach itp. To jest głęboki problem, który sięga bardzo zamierzchłych czasów, a nie obecnych. I żadne manifestacje, pikiety, transparenty i tym bardziej wrogie i nienawistne traktowanie innych (w tym przypadku cyrkowców) niczego nie zmienią. Ba, postawię nawet pytanie: dlaczego osoby zwące się obrońcami zwierząt są tak agresywne dla ludzi, dlaczego ich metody "walki" są naładowane nienawiścią, krzykiem, złymi emocjami? Nie popieram tego typu akcji. Popieram konferencje, seminaria, gdzie na spokojnie, bez emocji można rozmawiać na różne tematy i szukać dróg porozumienia, rozwiązania ewentualnych problemów. Ot, tyle.
Cytować
 
 
0 #6 Arkadiusz 2012-04-12 20:05
A jeszcze zapomniałem dodać że nie każdy cyrk jest taki sam bo ile ludzi tyle innych charakterów i nie tylko więc do mnie głupie jest wzorowanie się przez was na zagranicznych filmach o okrutnym traktowaniu zwierząt w cyrkach. Ja osobiście takiego traktowania oczywiście nie popieram ale na polskie cyrki jeszcze nic nie macie i nie będziecie mieli to wam obiecuje. Jak coś to piszcie moje gg 38430694
Cytować
 
 
0 #5 Arkadiusz 2012-04-12 20:04
Powiem tak i to z mojego doświadczenia bo obiecywałem tym osoba że do końca życia to będę mówił, że wam naprawdę nie zależy na zwierzętach! Kontaktowałem się z paroma większymi organizacjami "na rzecz dobra zwierząt" czy jak to się tam zwie i pytałem się czy byliby otwarci na współpracę z cyrkami, które maja zwierzęta oczywiście spotkałem się z odmową albo wcale mi nie odpisano olewając mnie i tak zachowuje się "obrońca praw zwierząt'? To jest absurd! Szukajcie tam gdzie jest zło a nie tam gdzie jest miłość i dobro do każdego zwierzęcia.
Link:
http://www.slubice.tv/4,503-cyrk_korona_w_slubicach_-_relacja.html
Cytować
 
 
0 #4 Arkadiusz 2012-04-12 19:52
ekoloszka i dała mi 20zł za to żebym wypościł te kotki a nie sprzedawał i co to było odpowiedzialne? Oczywiście że nie wypościłem! Gdzie w środku miasta miałby przetrwać te kociątka?! To było z jej strony nie odpowiedzialne i takie samo zachowanie jest we wszystkich takich osobach jak wy, którzy uważacie się za wielkich obrońców zwierząt! Poniekąd was popieram np. w transporcie koni na rzeź to oczywiste okrucieństwo wobec tych zwierząt, ale wy zamiast skutecznie tą sprawą sie zająć to wolicie robić zamieszanie pod cyrkami gdzie wszystko jest według przepisów. Dzisiaj oglądałem bardzo ciekawy reportaż poniżej link, w 100% popieram Panią Lidie- dyrektor cyrku Korona.
Ja bardzo kocham zwierzęta. Problem nie jest w cyrkach tylko w was a dlaczego dlatego że jeżeli zależało by wam na zwierzętach to byście poszli zobaczyli, przekonali się z tego co wiem każdy dyrektor by na to sie zgodził a nie od razu wrzeszczeć i dewastować cyrki (dużo było takich przypadków). ...
Cytować
 
 
0 #3 Arkadiusz 2012-04-12 19:43
Tak tak się mówi bo to jest jeden ze stereotypów niestety. Dla sprostowania nie wiem dlaczego tak sądzisz ale mi one żadnego dochodu nie przynoszą, ponieważ nie pracuje w cyrku tylko wiem jak tam naprawdę wygląda sytuacja (nie jestem artystą). Swoje zwierzęta trenuje i żadna krzywda się im nie dzieje. Mówisz że zwierzęta nie są dla rozrywki to widocznie nieuważnie przeczytałaś moje komentarze, ponieważ co to jest jazda konna jak nie rozrywka, co to jest delfinarium jak nie rozrywka i terapia, co to są wystawy zwierząt jak nie rozrywka, co to są zwierzęta znajdujące sie w naszym domu jak nie rozrywka w pewnym sensie dla nas? PYTAM SIĘ WAM CO TO JEST??? Ludzie mówicie o wielkiej wolności zwierząt a to jest po prostu gorsze niż trzymanie ich w małych klatkach ale wy tego nie pojmujecie! przytoczę taka sytuację która mi się zdarzyła: pewnego dnia kiedy miałem z 12 lat wziąłem małe kotki i poszedłem je sprzedać na targ i przechodziła właśnie obok mnie taka pseudo ...
Cytować
 
 
0 #2 Kasia 2012-04-12 19:15
Arkadiuszu, zwierzęta nie są dla rozrywki, nie zrozumiesz tego, bo Tobie przynoszą dochód, zarabiasz na tym... Małpka ma skakać sobie po drzewach w dżungli, a nie w różowej sukience zabawiać motłoch... Ktoś powiedział na pikiecie, że bez zwierząt cyrk to nie jest cyrk. To w takim razie ta forma rozrywki nie powinna istnieć, nie musi. Nic pożytecznego nie wnosi. Nic dziwnego, że samo to słowo ma tylko negatywne konotacje, np. o sesji rady miasta mówi się, ze to istny cyrk, o lekcji w szkole itp.
Nie przekonują mnie Twoje argumenty i tyle.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne Notki:
Prezentujemy pierwszy film z cyklu „Bohater swoich czasów” pt. „Zbiera
W 2011 roku, kontynuując rozpoczęte działania, już po raz trzeci, od 26 maja do 1 czerwc
12 stycznia już po raz 22. zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tym roku wolontar
Zajazd Kasztelański w Woszczycach od roku już nie zwyczajna przydrożna karczma jakich wiele
Ornontowicka kopa po raz kolejny znalazła uznanie na kulinarnym konkursie. Tym razem podczas V
podziel się tą notką ze znajomymi!
współpraca